Nowy blog

Mam nowego bloga. Dostałam go, bo spodobał mi się pewien szablon :)
Zapraszam tutaj: www.ziut.ayz.pl

zatruta 2009-07-27 00:28:01
skomentuj (0)

World without internet

Żyję od dwóch tygoni w świecie bez internetu. Czuję się jak w epoce kamienia łupanego. Siedzę właśnie w kącie czytelni mojego kochanego wydziału. Tutaj naszczęście internetu nie odcięli. Dziś przyszedł do mnie młody, miły pan, który bardzo kompetentnie pogrzebał w kablach i w kompie, oświadczył, że wszystko będzie już działać i wyszedł. Internetu jak nie było tak nie ma. Panie w biurze obsługi klienta każą mi raz po raz resetować modem mimo że konsekwentnie nie przynosi to żadnej zmiany. Technika umówiły na czwartek, wcześniej nie ma czasu. Ja chyba zwariuję. Jestem zbyt przyzwyczajona do szybkiego i łatwego dostępu do wszelkich informacji. I do grania w gorączkę złota, ma się rozumieć.
Tymczasem z wypiekami na twarzy do późnych godzin nocnych czytam Suworowa. Czasem chodzę do pracy. Czekam aż wreszcie zgłosi się ktoś na moje miejsce i będę mogła zaśpiewać "idę do pracy przez pola i lasy...". Mam mnóstwo planów co zrobię z całym tym czasem, którego przybędzie mi jak przestanę pracować. Jest w tym też miejsce na magisterkę. Po planach rzucenia studiów przyszedł ten moment kiedy wiem, że chcę doprowadzić je do pomyślnego zakończenia i mam nadzieję, że tak właśnie się stanie. Na razie ledwo wiem jak wygląda średniowieczny odważnik, a to też tylko z rysunków. Od czegoś trzeba zacząć.

zatruta 2009-03-10 17:26:08
skomentuj (0)

chill out

Sesja jak zwykle jakoś sama się zdała. W pracy obcięli mi godziny. Chwilowo zostałam sama w domu. I mam jeszcze cały tydzień ferii. Żyć nie umierać. Spędzam dzień na robieniu tego co akurat przyjdze mi do głowy. Dawno nie byłam tak wyluzowana. Czasem lubię mieć cały świat głęboko w dupie. Nie wychodzić, nie rozmawiać i żeby w pobliżu nie było żadnych ludzi. Koty toleruję. Ale one też dały mi dzisiaj spokój. Nie marudzą, śpią po kątach. Delektuję się ciszą i spokojem.

zatruta 2009-02-23 23:29:38
skomentuj (1)

He?


zatruta 2008-11-14 14:03:40
skomentuj (0)

Trzynasty listopada

Naszła mnie ochota na zrobienie jakichś przetworów. Późno, ale coś jeszcze dałoby się zrobić. Tylko że przedstawiono mi jako fakt potwierdzony emirycznie, że jeśli kobieta w czasie "niedyspozycji" zabiera się za robienie przetworów to na pewno się zepsują. Brzmi jak bajka ludowa, ale zrezygnowałam. Nie będę ryzykować popsucia pierwszych w życiu przetworów. W ogóle wyczytałam, że nawet arbuza można wpakować do słoika na zimę. W przyszłym roku poszaleję.
Zaczynam mieć dość swojej pracy. Ludzie są upierdliwi i wredni, czasem śmierdzą, czasem pierdolą głupoty, a ja muszę tego słuchać. I na dodatek ostatnio kazali mi biegać w pracy w "koszuli nocnej". Koszulki promocyjne plusa. Jakoś nie przyszło im do głowy, żeby przysłać rozmiar mniejszy niż L. Trudno świetnie. Dostanę wypłatę to mi się poprawi.
Mam mnóstwo wydatków. Na razie czysto teoretycznych bo praktycznie nie ma za co ich realizować. Myślę już o świętach. O zimie... Powraca do mnie ta magia zimy, którą pamięta się z dzieciństwa, a którą kiedyś straciłam.

zatruta 2008-11-13 12:51:03
skomentuj (1)